niedziela, 25 czerwca 2017

15. fotoksiazka

Ostatnio miałam przyjemność (prawdziwa przyjemność) zostać testerka fotoksiazki od firmy @saal_digital Kiedy tylko zobaczyłam, że jest możliwość przestestowania tego produktu stwierdziłam, że może w ten sposób podziekuje mojej Mamie za to, że dzieki Niej w ogóle mam szanse robic zdjęcia! Na poczatku mialam wątpliwości czy cena przekłada się na jakość fotoksiazki, ale kiedy tylko przyszla do mnie i moglam ja przejrzeć stwierdzilam jedno jest to SZTOS! Jestem pod wielkim wrazeniem karty sa grube, wybralam blyszczace strony oraz watowanie i faktycznie kolory wygladaja genialnie. Nie bylo zadneego problemu z projektowaniem ani dostawą przyszla w ciagu 3-4 dni roboczych. Niestety zdjecia nie oddaja tego jak wyglada w rzeczywistości :< Ogolnie była to moja pierwsza fotoksiazka, ale z pewnością nie ostatnia! #fotoksiazka #photobook #saaldigital #sztos #photos


Link do insta-> instagram.com/esseence










środa, 8 czerwca 2016

Sesja sesja

Nadchodzi chyba najgorszy chociaż może dla niektórych najlepszy czas w życiu każdego studenta. Nie trudno się domyśleć tak chodzi mi tutaj o sesje. To bardzo śmieszny a za razem tragiczny czas kiedy poza uczeniem się no i oglądaniem seriali nic innego Cię nie interesuje. Ja wczoraj w porywie radości i z braku motywacji postanowiłam zrobić pranie, tak pranie u studenta to prawie tak drastyczny środek na spędzenie czasu jak sprzątanie (do tego JESZCZE się nie posunelam zostawiam sobie tę możliwość na gorsze czasy). W sumie pranie nie jest najgorszym sposobem spędzenia czasu, ja na przykład mogłabym po praniu głowę włożyć do bębna i siedzieć tak długo bo uwielbiam ten zapach (na szczęście dla mojej opinii publicznej i psychicznej zorientowałam się ze w pobliżu są ludzie i tego nie zrobiłam) jednak po wyciągnięciu , wysuszeniu i układaniu właściwie w trakcie układania doszłam do wniosku że fajnie mam egzaminy, ale co gorsza nie mam w czym na nie pójść! W imię "zasady nie umiem, ale chociaż wyglądam" skoczylam do sklepu (musze dodać, że egzaminy zaczynają się za dwa dni to bardzo mało czasu żeby znaleźć coś sensownego i fajnego) zaczęłam szybkie przymiarki oglądanie przechodzenie przez te wszystkie półki i tadam moim oczom ukazują się piękne czarne spodenki z wyższym stanem takie, które mogę zabrać na swoim tyłku i na egzamin i na wyjazd nie za krótkie nie za długie zadowolona biegnę do przymierzalni i ja nie wiem czy to wina luster czy tego ze zima trwała za długo ale nie wyglądają jak na manekinie wiec odkładam dziękuję wracam do pokoju i z powodu depresji pisze do mamy:
-Mierzylam dzisiaj śliczne spodenki, ale wyglądam grubo
-Skarbie nie wyglądasz grubo nie jesteś wieszakiem ale nie jesteś gruba
-Jasne zawsze umiesz mnie wytłumaczyć idę zatopić smutki w gorzkiej herbacie (oburzona jak można nie rozumieć tego ze ja Grazynka Grazynka źle się czuje i w sumie nie wiem jakiego wsparcia potrzebowałam ale go nie dostałam przestałam odpisywać ale tak czy siak po paru godzinach dostaje od niej wiadomość mój nastrój trochę się zmienił dalej meczylam się z praniem: )
-Żyjesz?
-Tak i wiesz co robiłam dzisiaj pranie i zupełnie nie mam w czym iść na te egzaminy, zupełnie jakby chinczyki wyniosły pół mojej szafy i wystawily na aliekspres
-Jeszcze nic Twojego tam nie znalazłam, ale będę szukać
-Potrzebuje tych spodenek
-To je kup
-Dobra jutro robie do nich próbę nr 2 i wyśle Ci zdjęcia
To tyle z wazniejszej rozmowy dzisiaj juz jestem po próbie nr 2 i musze przyznać ze albo moje wczorajsze ćwiczenia dały tak dużo albo zbyt łagodnym wzrokiem na siebie patrzyłam bo oprócz spodenek chce bluzkę dwie sukienki i kombinezon bo juz wszystko jakoś leży....
#ciezkozyc #mialybycsamespodenki #terazsiezastanawiamcozrobiczeswoimzyciem #zamiastsieuczycczytamkiedybedawyprze #trudneczasydlastudenta #jedzeniezadrogie #potrzebnykredyt #amozrbytakdlodowka?

wtorek, 7 czerwca 2016

popełniłam zakupy

Tak jestem stereotypową kobietą, lubię zakupy. I tak jak każda stereotypowa kobieta obiecuję sobie, że to już ostatni raz, że mam już wszystko, a nawet więcej i dopiero za rok pójdę na zakupy bo już niczego nie potrzebuje. Oczywiście po drodze napotkam pewnie parę wyprzedaży i ten "rok" minie dużo szybciej, pomijając to wczoraj miałam takie szczęście (a portfel miał takiego pecha), że znalazłam na prawdę same perełki!  :)

Wśród nich znalazły się ten Reeboczki i to je na początek chciałabym Wam pokazać:




Wypróbowałam je już na chyba wszystkie możliwe sposoby i muszę przyznać, że są świetne. Nie dość tego, że meeega wygodne, nie są za grube więc stopa nie męczy się w nich, z przodu mają siateczkę co zapobiega przegrzaniu a w dodatku nieziemsko ładnie i dziewczęco wyglądają na nogach! ;)))